Lekkie Rymy

Zielone

Znam zwierzęta najzieleńsze,

nie wiem, które najfajniejsze.
Każde, większe czy też małe,
jest po prostu niebywałe.
 
Pierwszy – będzie z wiatrem gonić –
młody, żwawy pasikonik.
To mieszkaniec każdej łąki,
na śniadanie je pająki.
Skacze, lata, pięknie gra –
jakby skrzypce w skrzydłach ma.
Gdy go jakiś ptak pogoni,
wnet się w trawie długiej chroni.
 
Teraz coś o krokodylu,
chociaż nie znam ich aż tylu.
Gady te pod wodą siedzą 
i na obiad mięso jedzą.
Nie pogardzą również rybką.
Gryzą mocno, biegną szybko.
I czasami, tak jak Wy,
ronią z oczu wielkie łzy.
 
Ten się dowie, kto posłucha,
że na końcu jest ropucha.
Ta zielona, co ma plamy,
znak szczególny tej odmiany.
Pola, łąki lub kamienie
dają za dnia jej schronienie.
Skacze w nocy, rano śpi
i o smacznej muszce śni.
 
Chcesz dziś spotkać któreś z nich
albo na raz wszystkie trzy?