Dlaczego ząbki nie mają nóżek,
żeby wychodzić na wielkie podróże?
Mogłyby same się wyszczotkować
a później do buzi znów powędrować.
Dlaczego rączki skrzydeł nie mają
i same umyć się nie latają?
Mogłyby same się też wysuszyć
i czyste do mnie z powrotem wyruszyć.
Dlaczego moje ubranko co rano,
nie może wyskoczyć z szuflady samo?
I wskoczyć na mnie od stóp do głowy,
żebym do wyjścia był już gotowy.
Dlaczego zabawki łapek nie mają
i same z dywanu się nie sprzątają?
Mogłyby włazić na szafki, w szuflady,
bo ja ich sprzątać nie daję rady.
Gdyby to wszystko robiło się samo,
mógłbym ciut dłużej wyspać się rano.
A później wszystko inne zostawić
i tylko się bawić, bawić i bawić.